• Wpisów: 42
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 171 dni temu, 18:36
  • Licznik odwiedzin: 2 525 / 211 dni
 
happyladyluck
 
Happy Lady: 37 i 38 i 39

30, 31.03 i 1. 04

Postanowiłam zrobić wpis zbiorczy z 3 dni, łącznie z dzisiaj. Przestać liczyć kalorie i odpocząć od tego, 30 bilans miałam ładny i się zmierzyłam, miarka stoi w miejscu, ale zauważyłam, że poprawiło mi się napięcie skóry, jakby bardziej przylegała do ciała, wiadomo, że jak są grubasy, które szybko chudną, to skóra zaczyna im zwisać i jedynie można zrobić operację, żeby się nie dyndała jak u słonia. Cieszę się z rezultatów i tego, że mój brzuch już nie ma fałdek, w piątek jadłam super zdrowo. Wczoraj za to piłam i zjadłam pizze i nawet kilka jajek słodkich, tych małych światecznych i kawałek mazurka. Dzisiaj zrobiłam sobie śniadanie świąteczne, spędzam święta sama i postanowiłam jakoś sobie umilić ten czas i zrobiłam jajka nadziewane makrelą, mam w głowie ile to może mieć kalorii, przeliczam w głowie, męczy mnie to, tak samo męczy mnie ten mazurek.
Uzależniłam się od przeliczania, dzisiaj już nic nie spiszę, jutro do tego wrócę, muszę odpocząć, boje się, że utyje przez te dwa dni, a nawet nie mogę iść biegać bo jest straszna pogoda i pada cały czas deszcz. Popadam w paranoję, ale chce spędzić zdrowe radosne święta, nie patrząc, że to jest niezdrowe i kaloryczne.

Zważyłam się wczoraj u znajomych, ważę o 3 kg mniej niż ostatnio jak się ważyłam miesiąc temu. Super, tylko czemu się tym nie cieszę i chciałabym widzieć jeszcze mniej na tej wadze, czy jakakolwiek waga mnie usatysfakcjonuje?



1s.jpg


29a61-screenshot_2016-12-14-15-57-41-1.png


C1AwN99W8AAcr9D.jpg

Nie możesz dodać komentarza.